California-concept- 23 dni w drodze

biały vw california w Turcji

Czas leci jak szalony – minęły już 23 dni odkąd zamieniliśmy mieszkanie na 4 metry kwadratowe w Cali. Ale to już pewnie wiecie.

Katowice, Czechy, Słowacja, Węgry, Serbia, Bułgaria, Turcja. Pędzimy, chcemy zmienić aurę.
Podstawowe formalności, kasa, internet i pierwszy kebs – wszystko planujemy ogarnąć w Edirne.
Niestety, jesteśmy za późno – nasze sprawdzone miejscówki już zamknięte. Ania przejmuje dowodzenie: ogarnia internet, szybki posiłek i ruszamy dalej – kierunek Stambuł.

Pierwszy postój w Turcji na znanym parkingo-campingu w centrum miasta.
I pierwsze niespodzianki: nasz VW wywala błąd, a pomarańczowa kontrolka silnika wywołuje lekki dreszczyk emocji. Strach już mniejszy niż za pierwszym razem, ale atmosfera robi się napięta.
Z pomocą testera OBD kasuję błąd – problem z AdBlue.

Wstajemy wcześnie. Kawka, a ja od razu ląduję pod samochodem – wtryskiwacz sprawny…
Piszemy maila do VW w Antalyi – bez odzewu. Musimy radzić sobie sami.

awaria naprawa w Stambule

„Jeździć obserwować” nasze nowe motto.

Miało być o tym co warto mieć, co się sprawdza a co stanowi zbędny balast no to zaczynamy. Nasza Cali ma już swoje lata i mimo regularnego serwisu może czasem kaprysić wiec na pierwsze primo podróżnicze Skaner OBD. Możesz nim sprawdzić niezbędne parametry i z odrobiną wiedzy i szczęścia uniknąć poważnej awarii lub unieruchomienia samochodu.

Stambuł

Stambuł – miasto wielu odsłon.
Za każdym razem inne, za każdym razem trochę za dużo, ale właśnie to w nim przyciąga.
Zderzenie światów, zapach przypraw, ryksze wypchane po brzegi ubraniami gotowymi do transportu i dzieciaki grające w piłkę między minaretami.
Tu można się zgubić, odpocząć, zirytować i zachwycić – wszystko w jeden dzień.

Nie planujemy tu długo zostać, ale miasto jak zawsze robi swoje – wciąga, przytrzymuje na chwilę, daje coś od siebie, zabiera coś od nas.
I znowu jesteśmy w drodze.